Zagrajmy w otwarte karty. Czego oczekuje miłośnik tatuażu przychodząc do studia? Zazwyczaj ma w głowie przynajmniej ogólny zarys tego, co chciałby sobie wydziarać.
Nie używamy znaczonych talii, nie korzystamy z katalogowych wzorów. Gdy do nas przyjdziesz ze swoim pomysłem, nie będziemy nachalnie narzucać Ci swojej wizji. Dziwnym nie jest, że chcesz, by Twoja dziara była wyjątkowa - to dla nas jasne, bo sami jesteśmy zajawkowiczami. Zaproponujemy zmianę jedynie wtedy, gdy nie będziemy w stanie odwzorować któregoś z jej elementów.
W higienicznych warunkach, bez spiny i w profesjonalny sposób zrobimy taki tatuaż o jakim myślałeś/-aś.
Pink Machine to nie tylko studio tatuażu, to miejsce dla ludzi zajaranych komiksem, sportami ekstremalnymi, streetwearem i szeroko pojętą kulturą uliczną. Studio jest przyjazne rowerzystom, fanom longboardu, skateboardingu i wszystkim innym, którzy wybierają ekologiczny sposób poruszania się po mieście. Bez problemu będziesz mógł przypiąć swój rower, czy zostawić deskę kiedy się u nas zjawisz.
Studio powstało w 2012 r. z inicjatywy Filosha i Magdy, mieści się w warszawskiej kamienicy z 1912 r. na
ul. Bagatela 10. Zabytkowa architektura Placu Unii Lubelskiej i nastrój cichego podwórka daje azyl od miejskiego gwaru, a palący w spokoju mogą oddać się rozmowie przy dymku.
Magda
Pink Machine to owoc wieloletniej pracy, pracy nad swoim warsztatem i w studiach tatuażu. Początkowo w milanowskim Azazelu, później w warszawskim Artforce. Po wielu latach marzenie o własnym studiu wreszcie się spełniło.
Tatuaż to największa pasja jej życia, której oddała się całkowicie i poświęca jej każdą wolną chwilę. Regularnie bywa na konwentach tatuażu gdzie spotyka się ze znajomymi po fachu. Magda często bierze udział w konkursach tatuażu, a jej prace zdobywają liczne wyróżnienia i nagrody.
Zadebiutowała w 2010 roku na festiwalu tatuażu w Łodzi, zdobyła tam 3 miejsce w kategorii tatuaż duży, kolorowy. W Gdańsku 2011 – 3 miejsce tatuaż duży, czarno-szary, a na ostatniej imprezie Body Art 2011 w Warszawie uzyskała 3 miejsce za tatuaż mały. Największą satysfakcję sprawia jej tatuowanie w stylistyce komiksowej, newschool, realistycznej, fantasy oraz motywów florystycznych i zwierzęcych.
Kiedy nie pracuje w studiu hobbystycznie zajmuje się rysowaniem i malowaniem. Czas wolny na świeżym powietrzu spędza na longboardzie lub w górach przypięta do deski snowboardowej.
Gojenie tatuażu – to wbrew pozorom prosta sprawa. Wystarczy, że będziemy przestrzegać kilku prostych zasad i nasz tatuaż wygoi się szybko i bez problemu.
- Po skończonym tatuowaniu zostanie nam zrobiony opatrunek z folii spożywczej. Po powrocie do domu musimy ją zdjąć, tatuaż delikatnie umyć letnią woda z mydłem po czym osuszyć papierowym ręcznikiem. Wcześniej kupujemy w aptece Bepanthen lub Alantan i nakładamy warstwę maści na umyty i osuszony tatuaż i zawijamy go również folią spożywczą. Takie opatrunki robimy przez następne dwa dni i dwie noce, zmieniając co 5-6 godzin, pamiętając o każdorazowym myciu przed foliowaniem.
- Następnym etapem jest łuszczący się naskórek, co może trwać 2 -3 tygodnie. Przez ten okres należy cały czas smarować tatuaż maścią 3-4 razy dziennie (już bez folii), aż do całkowitego zagojenia. Może pojawić się nasilone swędzenie.
Czego unikać – podczas gojenia. Przez pierwsze dni kiedy rana jeszcze nie jest zasklepiona, jak już wcześniej wspomnieliśmy, nosimy na nim folie, by nie doprowadzić do podrażnienia lub zabrudzenia rany. Nie należy w tym czasie uprawiać intensywnych sportów (np siłownia).
Na 2-3 tygodnie musimy zrezygnować z solarium, basenu, sauny. Jeśli jest okres letni nie należy wystawiać tatuażu na działanie promieni słonecznych.